|
Więcej o historii Szpitala tu.
Zobacz carską rodzinę oraz ówczesnego generał-gubernatora
Zobacz komitet ds. budowy
|
|
|
Holl główny
|
Korytarze wszystkich pięter stanowią wewnętrzną część gmachu i oknami wychodzą na podwórze. Zewnętrzną część budynku stanowią ubikacje mieszkalne i te posiadają okna zwrócone na ogródek. Pokoje chorych zwrócone są na południe i na zachód, pokoje porodowe i sale operacyjne na północ. Budynek jest 2-piętrowy i łącznie z suterenami i poddaszem posiada 5 kondygnacji. Z nich sutereny przeznaczone są na kotłownie wszelkich instalacyi, oddział wentylacji oraz na piwnice; mieszkań tam nie ma żadnych. Parter zajmują oddzielne pokoje, pierwsze piętro sale ogólne, drugie zaś służy dla zarządu, lekarzy i oddziału gospodarczego (kuchnie, pralnie itp.). Na poddaszu mieszczą się niektóre składy, motory pięciu elektrycznych wind i inne urządzenia instalacyjne.
|
|
Korytarz szpitala
|
Oprócz wymienionych pięciu wind elektrycznych, z których jedna osobowa, a 4 ciężarowe, do komunikacji służą 2 klatki schodowe: jedna główna, druga gospodarcza. Wokoło tej ostatniej zgrupowane są pokoje i urządzenia kuchenne i służbowe. Służba jest rozrzucona po całym gmachu na wszystkich trzech piętrach i mieszka tuż obok swych zajęć codziennych. W tenże sam sposób rozmieszczone są akuszerki. Wysokość pokoi chorych i sal - 4 m 10 cm. Sale operacyjne przedstawiają wycinek koła, półokrągła ściana frontowa zajęta jest przez 3 ogromne okna, oprócz tego pokryte są szklanym dachem.
|
|
Sala porodowa
|
Główna część gmachu (tj. 1 piętro, tzw. sale ogólne) planowana jest w ten sposób, że przybyła chora czy rodząca postępuje ciągle naprzód wokoło całego piętra aż do chwili wypisu, nie wracając w to samo miejsce. Na każdym piętrze jest kilka grup wygódek i wanien, służących tylko dla danej kategorii cierpiących. Podłogi na korytarzach i salach operacyjnych, porodowych, wannach, wygódkach są z płytek terrakotowych, na salach i pokojach chorych posadzki z klepek dębowych kładzionych na grubej warstwie asfaltu. Sklepienie wszędzie specjalne, żelazobetonowe z próżnią wewnątrz dla izolacji i ciszy. W tymże celu ściany sal porodowych są izolowane masą korkową. Ściany korytarzy, pokoi kąpielowych, kuchni, pralni, wygódek oraz przy wszystkich zlewach i kranach są wykładane na 1,5 metra wysokości płytkami glazurowemi. Ogrzewanie centralne wodne przy pomocy dwóch kotłów, osobny trzeci kocioł dostarcza 8 tys. litrów na dobę gorącej wody. Jako zapasowy, w kuchni jest umieszczony, przez ognisko kuchenne ogrzewany osobny 500 litrów mieszczący "rezewoar" do gorącej wody.
|
|
Sala operacyjna
|
Sala dolna operacyjna ogrzewana jest w sposób zwykły, oraz posiada pod podłogą 5 ogromnych rur radyatorów. W sali operacyjnej górnej zastosowano po raz pierwszy ogrzewanie przez ściany, w których są ukryte specjalne radyatory - płaskie rezerwoary.
|
|
Sala jednoosobowa
|
Oświetlenie elektryczne przy pomocy 320 lamp, przedsionek i obie sale operacyjne posiadają po trzy wielkie 500-świecowe lampy, sale szkoły położniczej (100 m kw. podłogi) posiada takich lamp cztery. Sale ogólne chorych mają boczne oświetlenie ponad głowami chorych, pokoje oddzielne mają po dwie lampy, oprócz tego wszędzie są umieszczone specjalne lampy nocne. Sygnalizacja wewnętrzna składa się z sieci dzwonków i numeratorów, dalej z 11 aparatów telefonu miejscowego i trzy stacje telefonu miejskiego. Wentylacja po części wtłaczana do sali i pokojów chorych i personelu, po części wciągowa - z pokoi kąpielowych i wygódek, obliczona jest na dostarczenie 60 m sześc. powietrza dla każdego łóżka na godzinę i mieści się w suterenach, gdzie powietrze pompowane z zewnątrz przechodzi przez filtry odkurzające, ogrzewa się i otrzymuje odpowiedniego stopnia wilgotności. Pralnie, magle, prasowalnie elektryczne.
|
|
Sala wieloosobowa
|
Zakład mieści 72 łóżka, może jednak w razach wyjątkowych obsłużyć do 100 cierpiących i na taką liczbę są obliczone wszelkie instalacje i urządzenia zewnętrzne. Bielizna zakładowa uszyta jest z płótna włościańskiego, kupowanego na miejscu produkcji (Podlasie, Kujawy). Budowa, wszelkie instrumenty, urządzenia, umeblowanie wykonane zostały przez firmy krajowe, sterylizacja firmy Lequeux w Paryżu. Personel zakładu stanowią: lekarz naczelny, jego pomocnik, lekarz miejscowy, czterech ordynatorów, odpowiednia liczba asystentów i akuszerka starsza z całym zastępem pomocnic i pielęgniarek oraz 15 osób służby gospodarczej.
|
|
Sala dwuosobowa
|
Plany gmachu i rozkład pomieszczeń, obmyślane przez inżyniera i architekta K. Skórewicza i lekarza naczelnego zakładu kol. W. Popiela, który w dzieło to włożył dużo starań, zabiegów i bardzo dużo pracy, stanowią rzecz zupełnie oryginalną, na żadnym z istniejących w Europie szpitali nie wzorowaną. Stroną administracyjną i gospodarczą budowy zarządzał osobny komitet z panem Zarębą - wiceprezydentem miasta, panem Koralewskim - naczelnikiem wydziału szpitalnego i panem Troickim - inspektorem szpitali na czele.
Wzniesienie i otwarcie przez społeczeństwo gmachu użyteczności publicznej jest niezaprzeczenie faktem bądź co bądź doniosłym, albowiem przypomina on stale cele i zadania, do których został przeznaczony, staje się symbolem prasy w danej dziedzinie. Ponadto gmach, tak jak ten, przeznaczony na dom porodowy, w każdym szczególe nader dokładnie i bardzo celowo, jak o tem mieliśmy możność się przekonać, obmyślany i wykonany, odgrywa ważną rolę dydaktyczną dla całego personelu w nim czynnego, a rolę kulturalną dla szukających w nim pomocy leczniczej. A pomoc ta przedstawia w lecznictwie i szpitalnictwie sprawę nadzwyczaj ważną, albowiem chodzi tutaj o zadania i obowiązki względem przyszłych pokoleń nader doniosłe, bo o fizyczny rozwój ludności, który w wielkiej mierze zależy od sprawy rozrodczej.
|
|
Szkoła położnych
|
Przebieg sprawy tej odbija się jużto na kobietach i orzeka o ich dalszej zdolności rozrodczej oraz o sprawności do pracy, jużto na noworodkach, których pierwsze dni decydują częstokroć o przyszłym rozwoju i sile osobników. Społeczeństwo polskie zawsze rozumiało znaczenie tego rodzaju zakładów, a historia powstania przytułków położniczych, zamienionych dziś na domy porodowe miejskie, świadczy o tem wymownie.
Dziś może bardziej niż kiedykolwiek godzi się to przypomnieć, bez względu na personifikację zakładu, że przytułki położnicze nasze powstały z inicjatywy i ofiarności społecznej. Zainicjował je nasz znakomity pisarz i wielki obywatel Bolesław Prus w ósmym dziesiątku naszego minionego stulecia, w "Nowinach" redagowanych przez siebie, a wydawanych przez Stanisława Kronenberga, który ofiarował na ich urządzenie 10 tys. rubli.
I dziś zasoby pieniężne, czerpane z siły podatkowej społeczeństwa naszego, przy udziale ludzi, rozumiejących potrzebę ewolucji w tym kierunku, umożliwiają wznoszenie na miejsce "dawnych przytułków" nowych pod każdym względem Zakładów Położniczych. Postęp w ciągu ostatnich 30 lat pod względem urządzenia tych zakładów jest olbrzymi, liczbowo zaś przedstawia się w ten sposób, że gdy wtedy (1882 rok) zaledwie 3% ogółu kobiet m. Warszawy rodziło w Zakładach Położniczych, dziś odsetka ich wynosi przeszło 18%, tj. liczba ta zwiększyła się sześciokrotnie, a liczba łóżek w przytułkach dla rodzących w tym czasokresie dziesięciokrotnie. Pozostała tylko nadal niezmienna energia i niesłabnące - zapał i ofiarność do pracy personelu lekarskiego, obsługującego dawne i obecne przytułki położnicze warszawskie".
Róg Wybrzeża i Karowej
|
Pralnia szpitalna
|
Kuchnia szpitalna
|
Uroczystość otwarcia zakładu
|
Łącznik od strony Wisły
|
Widok szpitala od strony ul. Karowej
|
|