|
Zobacz też:
w szpitalu
» psychoterapia
Rozmowa z psychologiem
|
- Najczęściej nasza rola polega na słuchaniu pacjentek - mówi Bożena Cieślak-Osik, psycholog w szpitalu przy ul. Karowej. - Chorzy bardzo często potrzebują tylko powiedzieć o tym, co czują. Niestety ani lekarz, ani położna czy pielęgniarka nie ma zazwyczaj czasu na dłuższe rozmowy z racji tego, że mają dużo obowiązków. Wtedy na pomoc przychodzi psycholog. Pracujemy w szpitalu praktycznie przez cały dzień i jesteśmy zawsze dostępne.
Psycholodzy pełnią funkcję powierników, a w warunkach szpitalnych są również pośrednikami i mediatorami. Zdarza się, że krótka rozmowa z lekarzem i położną nie pozwala zgłębić problemu, który dotyczy relacji między chorą i personelem. Często pacjentki nie chcą poruszać niektórych drażliwych tematów. Łatwiej jest powiedzieć o tym psychologowi.
Pomóc zachować optymizm
Niektóre pacjentki przebywają w szpitalu przez kilka tygodni. Tak jest z paniami w oddziale patologii ciąży. Unieruchomione w łóżku mają ograniczony kontakt z rodziną, doskwiera im samotność. Najpierw się buntują, nie chcą zaakceptować nowej sytuacji, wymagającej dużego poświęcenia. Po kilku dniach lub tygodniach godzą się z losem, a nawet podchodzą do swojego stanu z dużym optymizmem.
- Są to jednak często tylko pozory - mówi Bożena Cieślak - Osik. - Wystarczy chwila gorszego samopoczucia, a ogarnia je trudna do przekazania rozpacz. Są to panie które często mają już za sobą utratę ciąży, nie chcą więc nawiązać kontaktu emocjonalnego z dzieckiem które noszą: nie chcą wiedzieć czy jest to chłopiec, czy dziewczynka, nie chcą nadać imienia, nie chcą myśleć o nim jak o kimś, kim trzeba będzie niedługo się zaopiekować. Nie chcą czuć bólu, gdyby przyszło im znowu ciążę stracić. Dlatego nasza praca polega na wspólnym poszukiwaniu drogi do otwarcia się na dziecko. Potem, już po porodzie łatwiej jest opiekować się dzieckiem wymagającym dużo troski, bo są to zazwyczaj wcześniaki, leżące w inkubatorach, podłączone do respiratorów i innej skomplikowanej aparatury. Psycholog jest też łącznikiem między rodziną a pacjentką. - Kiedy się leży długo w szpitalu, kobiety nie mają szans otrzymać takiego wsparcia ze strony swoich mężów jakie otrzymują panie w ciąży przebiegającej bez powikłań. Kobiety często są z innych miast, a ich mężowie przyjeżdżają do swoich żon w odwiedziny rzadko. Pacjentki czują się niedowartościowane i bardzo osamotnione.
Kontakt z dzieckiem
Zdarza się, że występują również problemy z nawiązaniem więzi emocjonalnych z dziećmi u matek po porodach fizjologicznych. Komplikacje te pojawiają się często u matek, którym brak jest wsparcia ze strony męża, partnera czy rodziny. W konsekwencji prowadzą do rozwinięcia się braku akceptacji własnego dziecka. Pierwsze kontakty z dzieckiem mogą zaburzyć również niezgodność oczekiwań co do płci dziecka. Wtedy dużo trudniej zachęcić kobiety do karmienia piersią, podjęcia czynnej opieki nad noworodkiem. Czasami kobiety nie są przygotowane do pełnienia roli matki, bo zbyt mało wiedzą o dziecku. - Wciąż pokutuje przekonanie, że noworodek nie widzi, nie słyszy, nie czuje - mówi Bożena Cieślak - Osik. - Wystarczy uświadomić matkom, że dzieci są w stanie rozpoznać je po biciu serca, zapachu ich skóry, kształcie twarzy, a wtedy zupełnie inaczej odbierają swoje maleństwa.
Oczekiwanie na pomoc
Kobiety oczekują pomocy. Nie zawsze potrafią o nią skutecznie poprosić. Kobiety, które reprezentują typ osób roszczeniowych, zwykle są zauważane przez personel medyczny i pomoc jest im udzielana. Natomiast kobiety wycofane, zagubione w nowej sytuacji, często są pozbawione dostatecznego wsparcia. Ich problemy pogłębiają się, zwłaszcza gdy rodzina nie jest pomoc młodej matce, a kontakty z dzieckiem nie przynoszą oczekiwanej satysfakcji. Opuszczają szpital z bagażem przykrych doświadczeń. Przebywając w domu pozbawione nawet medycznej opieki znajdują się w sytuacji , w której nierozwiązane problemy mogą się jeszcze nawarstwić. Problemy psychologiczne pojawiające się w związku z urodzeniem dziecka mogą przybrać formę objawów somatycznych.
Kobiety szukają wówczas pomocy lekarskiej, rzadko trafiają do psychologa, co opóźnia skuteczną pomoc. W sytuacji gdyby kobieta opuszczająca szpital była informowana o możliwości otrzymania pomocy psychologicznej, czy też wizyta w gabinecie psychologa stałaby się częścią profilaktycznej opieki nad matką i dzieckiem ułatwiło by to matce skuteczne poszukiwanie pomocy.
Psycholog powinien interweniować w sytuacjach, gdy zauważy zaburzone relacje matka-dziecko. Jego uwagę powinny zwrócić kobiety, które odmawiają opieki nad swym dzieckiem, dla których zbyt trudne jest podjęcie pełnej opieki w systemie rooming-in. Wystąpienie problemów z karmieniem piersią może być również diagnostyczne w identyfikacji grupy matek u których występują trudności adaptacyjne do potrzeb noworodków. Uwagę powinny zwrócić również kobiety, które są nadmiernie skoncentrowane na dziecku. Zachowania takie w pierwszym okresie jest zjawiskiem pozytywnym, ale kiedy matka w odpowiednim momencie nie potrafi się wycofać, może zaburzyć rozwój dziecka.
Pomoc w każdym oddziale
Równie trudne zadanie mają psycholodzy w oddziale ginekologii operacyjnej. Szczególnej uwagi wymagają kobiety które za wszelką cenę pragną ukryć fakt wykonania zabiegu usunięcia narządu rodnego. Bardzo często mają zachwiane poczucie wartości, nie czują się w pełni kobietami.
- Panie wymagają wtedy wsparcia, zwłaszcza ze strony osób najbliższych. Należy jednak dać im szanse na okazanie tego wsparcia, którego nie udzielą, jeżeli nie będą wiedzieli, że właśnie ich żona czy matka wymaga szczególnej pomocy psychicznej - mówi Bożena Cieślak - Osik. - Staramy się uświadomić pacjentkom, że ukrywanie się ze swoimi problemami może prowadzić tylko do ich pogłębiania.
Innego rodzaju pomocy potrzebują pacjentki z oddziału onkologicznego. Czasami pomaga zwykła rozmowa, dlatego zadaniem psychologów na onkologii jest pomoc w nawiązywaniu kontaktów między paniami przebywających na oddziale. Niezwykle ważne są rozmowy pacjentek przechodzących chemioterapię z dopiero rozpoczynającymi leczenie. Dzielenie się doświadczeniem pozwala wtedy oswoić się z problemem specyficznych doznań, które występują podczas przyjmowania chemioterapeutyków.
Również pacjentki z oddziału endokrynologicznego mogą korzystać z pomocy psychologów.
|